niedziela, 9 października 2011

Przywitania, pożegnania...

I już przyjechał braciszek z bratówką. I już zabrali Danielka i Deniska. I już zostałyśmy same.
Tata pojechał właśnie do Niemiec. Do pracy. Jak wszystko się ułoży to wróci dopiero przed świętami.

Wrócili o 6 rano, ja zaspana, ledwo kontaktowałam i pierwsze co usłyszałam od brata po wycałowaniu to: "Ty grubasie! Jak ona przytyła! Jaki z niej grubas!" :D
No, i dostałam holenderskie ciasteczka. Miłe są przywitania :)

Łukaszek powiedział też, że kupuje nowy samochód i bierze mnie na wycieczkę.
Już się boję... :O

A jutro znowu wyjeżdża na tydzień. Ani taty, ani brata, same z mamą...

Niech nas ktoś przytuliiiiii... :(

4 komentarze:

  1. A mogę ja?
    Ale pozwolisz, że tylko Ciebie... ;)

    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. hihi, wycieczka z bratem - super sprawa! ZAZDROSZCZĘ!
    Trzymaj się Mała, będzie dobrze, a ja zawsze służę przytuleniem ;)

    Iza

    OdpowiedzUsuń
  3. to kiedy się tulimy??? ;P
    a wycieczki się nie bój... z bratem... ;)
    weź ze sobą swoje ulubione Malibu i w drogę :D

    Twoja e. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. My Was tulimy z nad morza...
    EdSylOl

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek