poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Miła odmiana

Tym razem było naprawdę fajnie. Przyjechała też rodzina, też od strony taty, z Koszalina, ale Oni są świetni. Jestem pod wrażeniem wujka, bo ciocia zawsze była bardzo otwarta, pomocna, rozgadana, ale wujek wydawał mi się zimny, twardy i nieprzystępny, chociaż tak naprawdę nigdy jakoś szczególnie z nim nie rozmawiałam, widujemy się bardzo rzadko.
Tym razem zaskoczyło mnie jego ciepło i opiekuńczość. I podobało mi się, że normalnie  ze mną rozmawiał, nie słodko tylko rzeczowo.
Żartował tak jak lubię - szorstko, zagadywał, pytał, śmialiśmy się ciągle :)
Mimo tego, że widzimy się raz na kilka lat.
Bardzo się cieszę, że przyjechali.

Ale zmęczona jestem potwornie i oczy same mi się zamykają :)

Oczywiście zapraszany wszystkich BARDZO SERDECZNIE...  ale może za dwa tygodnie...? ;D

4 komentarze:

  1. Asiu nie dziwię Ci się, drugi weekend z rzędu pełny ludzi i nie przespane noce... Wyśpij się teraz mała.
    Ludzie dajcie jej trochę odsapnąć! :P

    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale takie zmęczenie jest chyba pozytywne, co?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne, bardzo lubię być zmęczona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubisz?? To już ja Cie wymęcze niebawem :D
    o wizytach rodzinnych cos wiem... ;) i fajnie jak są one miłe... często dodają sił i otuchy, ale bywa że niekiedy męczą :P:P
    odpoczywaj Gwiazda :D
    Odpoczywaj..!!!
    a nie tylko skrobiesz i skrobiesz... ;)

    Twoja e.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek