wtorek, 23 sierpnia 2011

Bratanek

Łukasz z Kamilą dzisiaj rano pojechali, do Holandii, do pracy. Na jakieś 1,5 miesiąca. Danielek jest u nas.
Myślałam, że będzie płacz i zgrzytanie zębów, ale dobrze go na to przygotowali. Stał w okienku, machał, nie płakał. Był bardzo dzielny.
Szczerze mówiąc, zawstydził mnie...
Mogę się od niego uczyć...

Brajdalek pojechał i teraz przez dłuższy czas nie usłyszę "Jak laska?", "Co słychać grubasie?" Nie ma się z kim pokłócić, z kogo pośmiać... :P

Dobrze chociaż, że jest skype.

Ale Danielek rekompensuje mi brak brata. Już kilka razy usłyszałam "Ciocia kocham cię".
Pośmiać się też mam z czego. Stwierdził dzisiaj, że fajnie było być dzieckiem...

Stary ma rację.

4 komentarze:

  1. Haha, :) no tak, dobrze jest mieć brata. I bratanka, ma Ci kto to powiedzieć. I napewno nie on jeden :) Szczęściara jesteś

    OdpowiedzUsuń
  2. Uczyć się? Ty musisz się jeszcze czegoś uczyć? Nie wierzę. On jest jeszcze malutki i głupiutki, on inaczej myśli i przeżywa. Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zgadzam się z Asią- od dzieci powinniśmy uczuć się i to dużo. Ja mam dwójkę i wiem że otworzyły mi oczy na wiele spraw, mam nadzieje ze to nie koniec...
    MK

    OdpowiedzUsuń
  4. Siema Laska, fajnie się czyta Twoje myśli.Jestem dumny z Ciebie i cieszę się że mam taką siostrę! (nie dokuczaj kaczorowi:P)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek