wtorek, 16 sierpnia 2011

Ale o co chodzi...?

Na samym początku wyjaśnię może - tym, którzy mnie tak dobrze nie znają - dlaczego właśnie tak nazwałam tego bloga, bo niektórzy mogą sobie pomyśleć "o, wydumała sobie jakieś *niezwykłości*".
Ale, analizując niektóre momenty mojego życia, teraz, gdy jestem starsza, dochodzę do wniosku, że moje życie nie jest takie "normalne". Nie dlatego, że nie chodzę, że jestem chora, tylko przez rzeczy, sytuacje, które cały czas mnie spotykają, przez ludzi, którzy się pojawiają w moim życiu, przez cuda, które dokonuje Bóg.

Dwa lata temu trafiłam do szpitala, nie byłam chora, nie miałam żadnej infekcji, po prostu z trudem oddychałam. Nie podawano mi żadnych leków, bo nie było na co. Miałam tylko podłączoną czystą kroplówkę. Lekarze już przymierzali się do robienia tracheotomii, bo uważali, że bez respiratora się nie obędzie.
I po kilku dniach zaczęłam normalnie oddychać. Wyszłam zdrowa. Sami lekarze mówili, że to cud. :)

9 msc. temu sytuacja się powtórzyła. Już nie było tak dobrze jak wtedy, wróciłam do domu z respiratorem.
Jednak byłam w szpitalu tylko 12 dni. Respirator to bardzo kosztowna rzecz. Nikt go sobie sam nie kupuje, przydzielają go różne instytucje, ale czas oczekiwanie jest BARDZO długi. Niektórzy leżą nawet rok w szpitalu, bo nie mogą wyjść, ponieważ nie mają swojego respi.
Ja miałam go już po kilku dniach.
To też jest przejaw Bożej ręki.

Takich mniejszych czy większych niezwykłości było bardzo wiele. Wymieniłam 2 najbardziej ewidentne.
Reszta jest ważna tylko dla mnie.

KAŻDY ma ich w swoim życiu co najmniej kilka. Trzeba tylko, nie tyle umieć, co CHCIEĆ je dostrzec.

Powodzenia :)

8 komentarzy:

  1. Aż nie wiem co napisać chociaż bardzo chcę...Mądrość,dojrzałość,pogoda ducha mimo wszystko i to w jednej drobnej osobie!Radujesz serca tych, którzy są wokół Ciebie-moje zawsze :)Jestem z Ciebie dumna!

    m

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba otwartych oczu serca, by dostrzec delikatne muśnięcia Boga w naszym życiu.
    Dziękuję, że dzielisz się swoim dostrzeganiem Boga w codzienności, bo dzięki temu pokazujesz innym jak to się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś wspaniała. Dziękuję Słoneczko za każdą rozmowę... :*

    Darek

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała??
    to zdecydowanie za mało powiedziane!!!
    Asieńka jest godna naśladowania, jest iezwykła, niesamowita, jest prawdziwym CUDEM, żywym złotem!!!
    Kocham Cię Maleńka!

    e.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo nie nie nie. To Ty taka jesteś moja Edwardo :) Pozory mylą (przecież Ty mnie znasz najlepiej :P )
    Ja Ciebie kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Asiu !!! FAjny blog,będziemy zaglądać ,,Najlepsze Pozdrowienia od Smerdów:)

    HAsło na dziś ,dopóki walczysz jesteś ZWYCIĘZCĄ!!!!

    drugą złotą myśl ode mnie niech przekaże Ci Mama, dziś jej przekazałem,trzy złote zasady...

    Pozdrawiam
    Leszek I Gosia S....

    OdpowiedzUsuń
  7. I love you, my sweetheart

    K.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki wujku :) Naprawdę bardzo cenne te zasady :D Nie przyszłyby mi do głowy ;P

    Pozdro

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek