sobota, 8 listopada 2014

Wpis zupełnie o niczym.

Pomijając różnorodność tematów, na które można pisać: społeczne, polityczne, religijne, czy kulturalne, bo przecież w świecie tyle się dzieje ciekawych rzeczy, dziennikarze leją wodę w każdym źródle mediów, to nawet życie każdego człowieka nadaje się na książki, powieści, opowieści, eseje, poematy, albo chociaż nowele. Każdego coś cieszy, coś smuci, coś denerwuje, coś raduje, boli, zastanawia, śmieszy, rani, irytuje, dotyka, wprawia w dumę.

A ja mimo to nie wiem, o czym pisać. Może nie wiem dlatego, że nie umiem. Może nie umiem, bo nie chcę?
Zakładając blog chciałam, żeby przeżył dłużej, niż obietnice polityków i nadal mam nadzieję, że będzie trwał. Tylko, że dopiero niedawno zorientowałam się, że zakładając blog nietematyczny, czyli o temacie "zwykłe życie" trzeba pisać o sobie.

Nie jestem mamą chorego dziecka, nie jestem chorą żoną zdrowego mężczyzny, nie jestem dziennikarką, pisarką, piosenkarką, misjonarką, ani pracownicą polskiej służby zdrowia.
Co więcej, nawet nie jestem godną współczucia malkontentką.

Nie mam o czym pisać.
No, przynajmniej czytając posty ludzi, którzy wiedzą, co robią na tym świecie dochodzę do takiego wniosku.

W obliczu prawdziwego życia niektórych z tych osób nie śmiem pisać o swoich wątpliwej wielkości przeżyciach, czy przemyśleniach.

 Choć wiem, że to, co dla mnie ważne dla innych może być zupełnie nieistotne.
I odwrotnie.

9 komentarzy:

  1. Zresztą zobacz ilu masz członków bloga,oni są miarą sensu prowadzenia go lub nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja taki fajny komentarz Ci napisałam i nie wysłał się,ech...Myślę,że znajdzie się wielu ludzi dla których będzie ważne to samo co dla Ciebie jest. Piszesz interesująco,inteligentnie dobierasz słowa .Opowiadasz o swoim życiu ,wcale nie przeciętnym,prowadzisz ciekawe rozmowy z bratankiem,podróżujesz.Warto o tym opowiadać.A to że masz przestój w pisaniu,każdy tak czasem ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nie umiem"? Jeśli jeden człowiek czegoś dokona to znaczy, że każdy może tego dokonać tylko musi chcieć, a Ty prowadzisz bloga od dawna i ludzie dziękują Ci za Twoje teksty więc potrafisz pisać a nawet znacznie więcej.

    Na wstępie piszesz, że życie każdego człowieka jest dobrym tematem powieści a chwile później piszesz że Twoje nie, że jesteś nikim (bo tyle można wywnioskować z testu "nie jestem tym, nie jestem tamtym, nie jestem nawet...") Jesteś Asią, zajebistą laską. Jesteś Czaplą, jesteś kobietą, dziewczyną, dzieckiem, córką, ciocią, przyjaciółką, podróżniczką, ciekawym człowiekiem i możesz być kim zechcesz, może pisarką?
    "Bądź sobą, nie Kubą Wojewódzkim i nie Dodą, bądź sobą!"
    Asiu gdyby myśleć w ten sposób to każdy byłby nikim, nawet gwiazdy show-biznesu są zwyczajnymi ludźmi, czasami nudnymi. A Ty? Ty jesteś Asią którą My kochamy i chcielibyśmy czytać Twojego bloga.

    "Nie śmiem" kurwa? Proszę Cie... a jakie prawo mają niektórzy do pisania o swoim śniadaniu lub o swoim przekonaniach czy warto np. byc patriotą? Żadne, ale się tym nie przejmują bo i tak innym ludziom może to coś dać. Poczytanie czyiś przemyśleń poszerza naszą kreatywność, skłania do przemyśleń, nawet jeśli dla kogoś jest to ważne a dla kogoś innego nie. Dlatego warto pisać bloga a Ty masz ciekawe nie konformistyczne poglądy i jesteś ciekawa osobą wiec pisz kurwa, pisz i nie myśl za duzo, po prostu czasem coś napisz, najwyżej nikt tego nie przeczyta.... lub ktoś będzie Ci wdzięczny za to :) ... np. ja :)

    Ty poznałaś ból i śmiech a to jak taniec na linie. Każda sekunda jest prawdziwa, dopóki zegar tyka. Każda sekunda skarbem jest, dziel się nim i kochaj kwiat zanim zwiędnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, jak nie to nie...nie ma przyumusu..:))
    Takiego komentarza chciałaś? Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. Heecha - Dziękuję za komentarz. Bardzo dobrze to ujęłaś, "przestuj w pisaniu~", chyba to właśnie mam. Chociaż i tak trwa już za długo :)
    Ale chyba powoli mija.
    Dzięki, ściskam.

    Aleksandr Nowak - Niby wygląda, że zaprzeczyłam sama sobie, ale nie chodziło mi o to, że jestem nikim, nie jestem wcale taką kokietką ;) Chodziło mi tylko o to, że mimo tego, że każdy ma o czym mówić, każdy jest w jakimś stopniu ciekawy, to ja nie umiem, przynajmniej na razie, tego w sobie odnaleźć. Może nie umiem, bo nie chcę.
    Nie wiem jak to jest do końca, ale nie powiedziałam, że nie będę pisać, bo niejednokrotnie, na szczęście, miałam na tym blogu dowody, słowa, że warto.
    Dziękuję, że wreszcie raczyłeś poświęcić mi kilka minut swojego czasu na napisanie komentarza... i to tak długiego ;) :*

    Ela - Pisząc post nie zastanawiałam się nad tym, jaki chcę komentarz, ale Twój zmobilizował mnie do odpowiedzenia na wszystkie pozostałe, więc dziękuję szczególnie za niego :)
    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami warto urwać sie z choinki :)) :))) :)) Odpocznij trochę a potem zobaczysz...Ela

    OdpowiedzUsuń
  7. może jestem dziwna, ale nie odebrałam Twojego wpisu jako szukanie sensu czy bezsensu istnienia... odebrałam go jako wyrażenie emocji w czasie, który aktualnie trwa. czy trzeba pocieszać deszcz i mówić mu, że niedługo przyjdzie słońce? kto powiedział, że deszcz i mgła (listopadowa taka jak dziś) jest smutny. wszyscy wiemy, że w życiu dzieje się zbyt wiele, żeby ogarnąć to wpisem. odpowiedni dobór słów jest ważny, bo słowa tworzą rzeczywistość. bardzo odpowiada mi Twój styl pisania, budujesz pozytywny klimat. czy można być inteligentnym i o tym nie wiedzieć? może i można, ale Ty wyglądasz mi na świadomą i myślę, że bierzesz pełną odpowiedzialność za to co się wokół Ciebie dzieje. niech mi wszyscy wybaczą, ale jeśli już rzucać Asi komplementy to na poziomie i z klasą ...bardzo proszę.
    zero stereotypowego myślenia, a najlepiej, zero oceny raczej dawanie czegoś od siebie w ramach wymiany. dziękuję i do!

    OdpowiedzUsuń
  8. No witam na blogu! :) Miło jest Cię spotkać również tutaj.
    To, że komuś odpowiada mój styl pisania jest dla mnie największym blogowym komplementem :)
    Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek