niedziela, 17 lutego 2013

Szczęśliwi liczb nie liczą. Ale słowa już tak.

Uuu... nie było mnie tu trochę. Wartałoby zatem coś skrobnąć :D.
A ku temu okazja jest, gdyż zamieniam dziś moje piękne dwa łabądki "22" na jedną połówkę serca - "23". Możnaby pomyśleć, iż to jakiś znak, gdyby nie to, że moje nazwisko ma zupełnie innego ptaka w nazwie, także - I'm sorry, no way :P.

Jakby ktoś mi zadał standardowe, ankietowe pytanie: "Najlepszy przezent urodzinowy jaki kiedykolwiek dostałaś?", odpowiedziałabym bez namysłu: "Spotkanie z nowym-starym kolegą 13.02.2013". Kolegą z odległych czasów licealno-maturalnych :D. Zawsze mówiłam, że "13" to szczęśliwa dla mnie liczba. Nie wiedziałam tego przez doświadczenia, ale przez fakt, że u mnie wszystko jest na opak :P. Teraz doświadczenie tezę tę potwierdziło.
Jak było? Tak, jak być powinno :).
Jasne, że o kilka zdań za krótko, ale przyzwyczaiłam się już do "fastfood'owego", zabieganego XXI wieku.

Spotkanie to, jak niektórym wiadomo, było totalnym dla mnie zaskoczeniem, w związku z czym NAPRAWDĘ boję się patrzeć w przyszłość, co w niej jeszcze ujrzę. Choć z ciekawością weń zaglądam ;).

Ktoś ostatnio zapytał mnie "Jaki ma SMAk ten zapach powietrza, które łapiesz łapczywie w swoim biegu?". Dla odmiany odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna, ponieważ... Pobawmy się w... kucharza ;).
Włóż do miski kawałek lasagne, dodaj tofu, szczyptę kawioru, kaszankę i odrobinę kumkwatu. Następnie polej wszystko wazową łyżką chili con carne i połącz produkty grubą warstwą creme brulee (ta czcionka nie obsługuje mi francuskich znaków :/). Dopraw obficie andrographis paniculata.
Gdy wszystko znajduje się już w misce za pomocą miksera utwórz gładką, jednolitą masę. SMAcznego!
SMAczne...? Jak określisz ten SMAk? Słodki? Słony? Gorzki? Kwaśny? Dobry? Ochydny?
Najwłaściwsze określenie wg mnie, to: dziwny. Zaskakujący. Nieokreślony. Ciekawy. Nieoczekiwany.
Reasumując - taki właśnie SMAk ma zapach powietrza, które nadal łapczywie i bez wytchnienia łapię w swoje płuca. Porównania, to bardzo przydatna dydaktycznie rzecz.

Moje życie-miska jest wypełniane wieloma elementami. Czasem jest słodkie, jak creme brulee, czasem gorzkie, jak andrographis paniculata. Jest też wykwintne, jak lasagne, czy kawior i nędzne jak kaszanka. Ale również, mimo wykwintności, bywa obrzydliwe niczym tofu. SMAczku nadaje mu chili con carne.

Ale nie można powiedzieć, że jest nijakie.


13.02.2013

                                                                              * * *

Nie ogarnęłam się jednakowoż, jak pisałam w poprzednim poście, przynajmniej nie z korespondencją... Moja wina, moja wina...
Jest Wielki Post, czas wyrzeczeń, walki ciała z duchem i dopomagania temuż, dlatego żywię niezłomną nadzieję, iż duch mój się zrehabilituje ;).

                                                                              * * *

Kilka razy widziałam takie łańcuszkowe zabawy blogowe, ale nigdy mnie specjalnie nie interesowały i się nie włączałam.
Teraz zostałam wciągnięta i BARDZO dziękuję Ewelinie za wyróżnienie mojego bloga :)




 

Oto zasady zabawy:

Należy:
1. Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
3. ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
4. nominować 5 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
5. poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Fakty o mnie:
1. Zasady, konwenanse, wypada, nie wypada oraz "ą, ę przez bibułkę" mierzą mnie.
2. Miłość to NIE cierpienie. To przede wszystkim radość. Tak przynajmniej powinno być ;).
3. Kakao, gorąca czekolada i shake'i lubię prawie tak samo jak malibu.
4. Rozmowy z mądrymi życiowo ludźmi - pasją życia mego.
5. Neurobiologia - jedna z 5 nauk wyższych, które chciałabym zgłębiać.
6. "Chłopak na opak" jest moim trzecim JA.
7. Przytulenie cenię wyżej, niż pocałunek, słowa i wszelkie inne gesty. Lubię to! :)

Z wyróżnieniem AŻ 5 blogów mam mały problem, ponieważ nie znam ich wiele, ale zobaczmy, co z tego wyjdzie.



Wyróżnione blogi:
1. Kacper o Lii - za merytoryczne, cenne informacje o SMA
2. Blueline - powiedziałabym, że za odwagę, ale jest anonimowy, więc... za różnorodność tematów i oryginalność
3. Agnieszka - Dlatego, że nie znając jej mam wrażenie, że nasze życia były podobne - dzięki i przez ludzi radosne, piękne, ale nie łatwe. Dlatego, że cieszę się, że dostała swoje serce. Dlatego, że chcę ją uczcić i Wam przedstawić. Mimo, że niestety już mi nie podziękuje...
4. Zmotywuj siebie - bo koleżanka Y ;) realizuje swoją pasję i w dobry sposób się nią dzieli.
5. Sywia - na zachętę ;). Talent literacki wyziera z bloga. Kontynuuj.

                                                                                 * * *

Jak tam walentynki? U mnie całkiem miło było :)

                                                                                 * * *

Kurcze, jak nie piszę, to nie piszę, ale jak już coś tu wrzucę, to pół rozdziału książki powstaje :P.

Dziękuję, do zobaczenia, usłyszenia i napisania :).

10 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądałaś na tym spotkaniu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj pisz, pisz! Jak najwięcej i jak najczęściej, uwielbiam Cię czytać :)

    Igor

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zasłużonego wyróżnienia!
    Serdecznie pozdrawiam :)

    Kamila P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... co za styling, image, klasa, wdzięk i szyk...
    A w ogóle to CZEŚĆ! :)
    Wydajesz się interesującą osobą, mógłbym dołączyć do grona Twoich znajomych? :)
    Nie ukrywam, że trochę zazdroszczę spotkania z kolegą... może kiedyś się uda? ;)

    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  5. Asieńko! Jak Ty cudownie wyglądałaś 13.02. Jesteś bardzo podobna do swojej Babci Tereski (ach...:) ta delikatność rysów twarzy... JAKA BABCIA - TAKA WNUSIA :) buziaczki!

    Marysia Ł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rafał - no ba! pewnie, zawsze można poznać się wirtualnie :). Kontakt jest wyżej - zapraszam!

    Marysia Ł. - A to nowość, zawsze słyszę, że obie z mamą wyglądamy jak siostry, ale jeszcze nikt mi nie powiedział, że jestem podobna do babci :):):):)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie czyta mi się Twoje notki, możliwe, że będę wpadała tutaj częściej.
    Obserwuję i liczę na rewanż http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Asiu! :)
    Jestem zaskoczona nominacją :)
    Dziękuję. :D

    Ale się wystroiłaś! :)
    Tylko uśmiechnąć byś się mogła!
    Przecież szczęśliwi, poza tym, że liczb nie liczą, uśmiechają się! :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    i napisz coś do mnie na gg <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Bullet - Kurcze, a starałam się, żeby nie wyglądało, że się wystroiłam! :P Nie, było normalnie przecież, styl "dziewczyny z sąsiedztwa", żadnych sukienek, spódniczek ;).
    Brak uśmiechu, bo jakoś nie miałam wtedy najmniejszej ochoty na sesję zdjęciową... Edek się uparła żeby zakłócać mój stres :P

    Pogadamy, pogadamy, pozdraki!

    OdpowiedzUsuń
  10. "Dziewczyno z sąsiedztwa", bardzo dobrze, że Edek się uparła! Inaczej nie moglibyśmy Cię teraz oglądać :D
    Haha! Starałaś się, żeby nie wyglądąło...? Haha!
    Ja też czasem dbam o to, by mój look sprawiał wrażenie niezadbanego xD
    Haha, jeśli wiesz, co mam na myśli... :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię... jakakolwiek by była ;)

Designed By Blokotek